Jeśli lubicie wypoczywać na łonie natury, na pewno będziecie zadowoleni z wakacji spędzonych w Krościenku nad Dunajcem. Przede wszystkim jest to mała, niepozorna wioska, wyróżniająca się bardzo ciekawymi walorami turystycznymi, jak i również przyrodniczymi. Niezwykle mocno rozwinięta baza noclegowa (http://meteor-turystyka.pl/noclegi,kroscienko-nad-dunajcem,0.html) mówi sama za siebie – wioska rzeczywiście cieszy się bardzo dużą popularnością wśród turystów przybywających z całej Polski.

W pierwszej kolejności zwróćmy uwagę na samo położenie Krościenka. Jest to wioska, leżąca u stóp samych Pienin, co jest już dla nas ogromną wskazówką jeśli chodzi o tereny, jakie będziemy mogli faktycznie zwiedzać. Mowa tutaj o Pienińskim Parku Narodowym. Ilość szlaków w tym miejscu jest zdumiewająca. Obowiązkowym punktem dla zwiedzających południe Polski jest Zakopane, jak i również Tatry. Warto jednak poznać charakter nieco niższych, ale równie pięknych gór. Przykładem są szlaki prowadzące na Trzy Korony bądź na Sokolicę. Jeśli chcecie zaoszczędzić sił, możecie z powodzeniem wybrać się kolejką górską na Palenicę. Widoki z każdego z tych szczytów są zdumiewające i zapierają dech w piersiach. Najważniejsze jest to, że w Pieniny wybrać się można praktycznie o każdej porze roku, ponieważ zagrożenie lawinowe w zimie jest tu rzadkością.

Szukając kolejnych atrakcji przyrodniczych w Krościenku, warto skorzystać z możliwości spływu wartką rzeką, jaką jest Dunajec. Jest to niezapomniana przyjemność, z której chętnie korzystają zarówno Polacy, jak i turyści zagraniczni. Omawiając atrakcje przyrodnicze, warto wspomnieć o Rezerwacie Białej Wody, a także Wąwozie Homole. Każdy z tych obszarów wyróżnia się ciekawą formą, różnorodną roślinnością i innymi, wartymi zobaczenia walorami. Możemy spokojnie stwierdzić, że obojętnie w którym kierunku będziemy zmierzać, to zawsze spotkamy miejsca o interesujących właściwościach przyrodniczych. Im bardziej będziemy się kierować na Południe Polski, tym mamy większe szanse na spotkanie naprawdę dziewiczej natury.

Wisła jest miasteczkiem często odwiedzanym przez wycieczki szkolne z racji swojego edukacyjnego wymiaru rozrywki oraz charakteru wypoczynku skierowanego głównie do młodzieży – narty, trasy rowerowe, wyciągi narciarskie. Przyjeżdżają też całe rodziny, a nawet emeryci, którzy koją swoje kości i stawy w jednym z najlepszych i najbardziej prestiżowych uzdrowisk w Polsce. Czym więc zachęca to miasto tak dużą grupę turystów? Czy baza noclegowa Wisły oferująca ponad 10 tysięcy kwater to inwestycja na wyrost? Oczywiście, że nie. W pełni sezonu nawet tak duża ilość hoteli i kwaterunków jest pełna, a znalezienie miejsca noclegowego dla grup zorganizowanych (noclegi Wisła – dla grup) bez uprzedniej rezerwacji może nawet sprawiać drobne kłopoty. Dalej mamy tylko jedno zadanie – dokładnie sprawdzić w przewodniku ciekawe miejsca i ruszyć w drogę.

Wisła ma to do siebie, że nie emanuje tak swoimi atrakcjami i nie bombarduje turysty z każdej strony. Tych najciekawszych miejsc trzeba czasem poszukać, jednak w dobie internetu w smartfonach nie jest to najmniejszym problemem. Tym bardziej, że satysfakcja z odnalezienia takiej perełki będzie jeszcze większa. Wycieczkę warto rozpocząć zatem od odwiedzenia muzeum spadochroniarstwa czy muzeum narciarstwa, ale najpierw warto się skupić na tym pierwszym – jako preludium. Jest to miejsce, w którym możemy z bliska przyjrzeć się sprzętowi w tej dziedzinie sportu zarówno w kategorii cywilnej jak i wojskowej. Wstęp jest bezpłatny. Jeżeli chcemy nadal pozostać w konwencji historycznej, lecz w nieco innej dziedzinie to warto zobaczyć Zameczek Habsburgów, który zlokalizowany jest w centrum miasta tuż przy dworcu PKS. Jest to nieduży drewniany budynek, który kiedyś był pałacykiem myśliwskim. W latach 30 był on schroniskiem górskim. Dziś jest tu punkt informacji turystycznej oraz wystawa głuszca.

Znajdujemy się na ulicy Lipowej, więc warto przejść się kilkadziesiąt metrów dalej żeby zobaczyć Kościół Najświętszej Maryi Panny. Duża ilość turystów już w latach 70 sprawiła, że świątynia została gabarytowo rozbudowana. Po wyjściu z kościoła dobrze jest udać się na małą przejażdżkę. Jednak słowo "małą" jest tu dużym niedopowiedzeniem biorąc pod uwagę przeszło 150 kilometrów ścieżek rowerowych i profesjonalnie oznakowanych szlaków turystycznych. Tu możemy podziwiać piękno Beskidów i przyjrzeć się Baraniej Górze, jednocześnie uprawiając swój ulubiony sport.

Ciekawym pomysłem na spędzenie urlopu może być zwiedzanie kościołów. Nie od dziś wiadomo, że kościoły są reliktami przeszłości i to w ich murach zachowały się prawdziwe skarby dawnych epok. Więc czemu by nie poświęcić się im całkowicie? Wystarczy wybrać interesujący nas obszar na mapie i wyszukać wszystkie znajdujące się na danym terenie kościoły. Dzięki temu uzyskamy listę budowli, które koniecznie powinniśmy zwiedzić, będąc na wakacjach. Nie ma chyba nic prostszego, prawda? Jeśli wybieramy się na Mazury, uda nam się w niewielkiej odległości od siebie odnaleźć wiele budowli, które warto odwiedzić. Ich duża liczba spowodowana jest występowaniem na jednym terenie wielu odmian chrześcijaństwa, mamy tutaj na myśli katolicyzm, prawosławie oraz wszelkiego rodzaju wierzenia protestanckie, które poprzez ludność niemiecką rozprzestrzeniły się na tych terenach.

Jeśli poszukujemy budynków, które pochodzą z dwudziestego wieku, powinien nas zainteresować kościół Dobrego Pasterza w Węgorzewie. Znajduje się on w małym miasteczku na Pojezierzu Mazurskim zewsząd otoczonym lasami oraz jeziorami. Świątynia ta powstawała w latach tysiąc dziewięćset dwanaście oraz tysiąc dziewięćset trzynaście na zlecenie społeczności katolickiej, która nie posiadała żadnej budowli sakralnej na tym terenie. Budynek utrzymany został w królującym wtedy stylu modernistycznym, a kształtem przypomina piętrowy budynek o unikalnym wyglądzie. Niestety dopiero dziewięć lat po poświęceniu kościoła, doczekał się on swojego proboszcza. Wcześniej msze odprawiał w nim kapelan wojskowy, ze stacjonującej niedaleko dywizji. Dopiero w roku tysiąc dziewięćset dwudziestym dziewiątym utworzona została przy kościele parafia, która działała do końca drugiej wojny światowej. Później jej siedzibę przeniesiono do większej budowli, którą katolicy otrzymali od ewangelików. Na szczęście po wielu latach spoczynku, ponownie utworzono przy nim parafię pod wezwaniem Dobrego Pasterza, która działa do dziś. Jeśli choć trochę interesuje nas sztuka dwudziestowieczna, powinniśmy zainteresować się zwiedzeniem tego budynku.

Węgorzewo na noclegi zaprasza oferując turystom doskonale przygotowaną bazę. Przyjezdni mogą wynająć tu miejsce w jednym z licznych hoteli, hosteli, pensjonatów czy też u właścicieli kwater prywatnych. Węgorzewo posiada również dobrze przygotowaną infrastrukturę gastronomiczną. Naprawdę warto tu przyjechać.

Historia we współczesnych czasach schodzi na drugi, trzeci, a nawet dalszy plany. Dla większości z nas jest ona nudna i nieciekawa. Wolimy aktywnie spędzać czas, korzystając z najnowocześniejszych wynalazków i osiągnięć. Tendencja do lubowania się w nowinkach jest jak najbardziej zrozumiała, ale należy pamiętać, że historia to część, która wpłynęła na naszą tożsamość oraz to, w jakim świecie przyszło nam żyć. W celu poznania historii, ale też samych siebie warto zagłębić się w małą lekturę i to nie tylko w postaci książek, i podań historycznych. Idealnym sposobem zwiedzania i poznawania są podróże. Doskonałym przykładem miasta, które może się poszczyć kilkusetletnią historią oraz bogatą tradycją jest Słupsk. Dla większości z nas to przede wszystkim duża, bo licząca prawie sto tysięcy mieszkańców miejscowość nadmorska, gdyż od piaszczystych plaż nad Morzem Bałtyckim dzieli nas stąd około osiemnastu kilometrów.

W Słupsku czeka na nas wiele pozostałości po barokowej, średniowiecznej architekturze. W wielu miejscach można podziwiać dobrze zachowane potężne mury obronne. Swoją okazałością oraz pięknymi zdobieniami zachwycają liczne obiekty sakralne, wśród nich z pewnością należy wymienić między innymi Kościół Najświętszej Marii Panny z ciekawą krzywą wieżą. Sercem każdego miasta jest jego starówka. Nie inaczej jest w Słupsku. W samym centrum miejskiego rynku znajduje się jeden z najpiękniejszych na całym Pomorzu ratuszy. Budynek prezentuje się niezwykle imponująco, ale ciekawa jest również jego historia. Według zapisek ratusz został wzniesiony w 1901 roku, a więc stosunkowo niedawno w porównaniu z innymi tego typu obiektami w Polsce, na terenie bajora. Aby je zasypać, trzeba było przywieść ponad trzydzieści tysięcy furmanek piasku! Wiele elementów wnętrza ratusza przetrwało do naszych czasów w bardzo dobrym stanie, jak chociażby lampy naftowe, tapety, meble czy rzeźby. Ponadto wiele obrazów ukazuje historię miasta. Dla zwiedzających udostępniona jest także wieża widokowa, z której roztacza się urokliwa panorama na gotyckie zabudowania Słupska. Warto dodać, że naprzeciwko ratusza znajduje się dawny Dom Towarowy Gustava von Zecka, w którym do dzisiaj działa najstarsza w Europie drewniana winda!

Baza noclegowa (dostępna na: meteor-turystyka.pl/noclegi,slupsk,0.html) to kolejny aspekt, który czyni Słupsk miejscem atrakcyjnym dla turystów, gdyż mogą wybierać wśród luksusowych noclegów w odrestaurowanych, zabytkowych kamienicach lub pałacykach. Oczywiście nie brakuje też zupełnie nowych obiektów noclegowych z basenami oraz strefami relaksu, w których wszelkie problemy odchodzą w zapomnienie. Słupsk to fantastyczne miejsce, w którym można poznać smak historii, dowiedzieć się czegoś o naszych przodkach, a także nas samych.

Puszcza Augustowska to piękny region naszego kraju. Stare, zachowane w naturalnym stanie lasy, wiele jezior i rzeki z piaszczystym dnem i przezroczystą wodą. Do tego mnóstwo ptaków, saren czy innych przedstawicieli dzikiej fauny. Wszystko to możemy zobaczyć podróżując samochodem czy korzystając z wielu szlaków pieszych. Jednak nic nie da nam tyle przyjemności, co zwiedzenie puszczy rowerem. Dzięki temu zobaczymy wiele więcej, a do tego nasz organizm nam się odwdzięczy dobrym zdrowiem po takiej wycieczce.

Do rowerowych eskapad nadają się właściwie wszystkie drogi asfaltowe przecinające puszczę. Jedynie droga Augustów – Sejny posiada znaczny ruch samochodowy i lepiej jej unikać. Do tego ceł kilometry leśnych ścieżek i znakowanych szlaków pieszych, które dostępne są również dla rowerów. Jeżeli chcemy zobaczyć jak najwięcej to należy liczyć się z tym, że nie damy rady tego zrobić w jeden dzień. Przykładowa pętla z Augustowa przez leśne ostępy mierzy sobie przeszło 100 km. Tak więc dla przeciętnego kolarza, konieczne na trasie będą noclegi. Puszcza Augustowska posiada w tym względzie wiele do zaoferowania. Infrastruktura i baza noclegowa koncentrują się przy brzegach rzek i jezior, jako że nastawione są głównie na kajakarzy i żeglarzy. Jednak rowerem jesteśmy na tyle mobilni, że nie ma problemu, żeby codziennie etap zakończyć w jakiejś przytulnej agroturystyce albo na polu kempingowym.

Po drodze będziemy mogli poświęcić się kontemplacji nieskażonej przyrody, a także pewnym jest, że urzeknie nas lokalny koloryt tutejszych wsi i przysiółków. Obowiązkowymi punktami każdej rowerowej wyprawy przez Puszczę Augustowską powinno być oczywiście Jezioro Wigry, leżące w obrębie Wigierskiego Parku Narodowego, w którym ochronie poddano najcenniejsze przyrodnicze fragmenty puszczy. Także mniejsze jeziora, których wiele na tych terenach, oferują malownicze krajobrazy oraz możliwość kąpieli w idealnie czystej wodzie. A wszystko to bez tłumów ludzi, którzy oblegają bardziej znane turystycznie punkty, jak Wigry czy Jezioro Białe.

Również nie musimy się martwić o bazę noclegową {meteor-turystyka.pl/noclegi,puszcza-augustowska,58.html}, która mimo że nastawiona głównie na kajakarzy, jest bezproblemowo dostępna również dla kolarzy. Rower to idealny środek transportu, który pozwoli nam dogłębnie poznać walory Puszczy Augustowskiej. Podróżując jednośladem mamy możliwość bliskiego spotkania z wieloma mieszkańcami tutejszych leśnych ostępów.

O tym czy wypoczynek można zaliczyć do udanych, w przypadku rodzin z dziećmi, w dużej mierze decyduje postawa najmłodszych. Jeśli więc w czasie wakacji nasze pociechy będą znudzone i marudne, to cały wyjazd z pewnością nie będzie należał do udanych. Jak więc zaplanować weekendowy wypad czy dłuższy wypoczynek z maluchami? Odpowiedź jest prosta, ale bardzo często dorośli o niej zapominają. Trzeba zająć i zainteresować dzieci, aby i one czerpały radość z wyjazdu. Nic więc prostszego niż wybrać miejsce, w którym prócz głównych atrakcji znajdzie się także coś interesującego dla nich. Jeśli planujemy wypad w góry, to nie trzeba być psychologiem, aby stwierdzić, że wędrówki górskimi szlakami nie będą największą zabawą dla najmłodszych. Dlatego warto wybierać takie miejscowości, które posiadają bogatą ofertę skierowaną dla najmłodszych.

Jedną z doskonałych miejscowości, do której warto wybrać się z dziećmi jest Krynica-Zdrój. To miejscowość w Beskidzie Sądeckim, która poza wieloma atrakcjami dla dorosłych, ma wiele super atrakcji dla najmłodszych. W Krynicy znajduje się kilka placów zabaw rozsianych po całym mieście. Poza osiedlami, parki rozrywki znajdują się w popularnych miejscach, które turyści stawiają sobie za cel podróży. Dlatego każdy z rodziców może odetchnąć z ulgą po zdobyciu szczytu Jaworzyny Krynickiej, bowiem znajduje się tam miejsce, gdzie i jego dziecko może się pobawić. W Krynicy znajduje się wiele basenów, boisk sportowych oraz całoroczne lodowisko. Poza tym znajdują się tu takie atrakcje jak kolej linowo-terenowa na Górę Parkową (741 m n.p.m), Muzeum Zabawek „Bajka”, Centrum Zabaw „Mały Robinson” czy Muzeum Przyrodnczo-Łowieckie „Łuczakowka”. Przy ulicy Park Sportowy znajduje się całoroczny tor saneczkarski. Miłośnicy mocnych wrażeń mogą zafundować sobie zjazd po trasie mającej 1 km długości. Najmłodsi mogą korzystać z toru w asyście dorosłych.

Organizując wyjazd z dzieckiem nie wolno zapomnieć, aby zarezerwować odpowiednie noclegi. Krynica-Zdrój oferuje doskonale rozbudowaną bazę noclegową. Znajdziemy tam pokoje i noclegi o różnym standardzie. Można więc wybrać apartament typu twin, pokój z łóżkiem piętrowym w domu wczasowym lub domek w leśnej części miasta. Można także zarezerwować tradycyjny pokój gościnny, jakich w Krynicy nie brakuje.

Do najpiękniejszych nadmorskich miejscowości z pewnością możemy zaliczyć Trzęsacz. Wieś ta została założona w XIV wieku naszej ery. Zlokalizowana jest na terenie województwa zachodniopomorskiego w powiecie gryfickim, nieopodal pięknego Pobrzeża Szczecińskiego. Według danych demograficznym pochodzących z 31 grudnia 2009 roku, na terenie tej miejscowości zamieszkuje 113 mieszkańców. W okresie letnim ulice Trzęsacza zaludniają się i stają się kolorowe, a to wszystko za sprawą przyjeżdżających tutaj turystów. Wychodząc naprzeciwko wczasowiczom, Urząd Gminy stworzył witrynę internetową, na której możemy znaleźć przewodnik turystyczny.

Dzięki rozbudowanej infrastrukturze noclegowej, turyści z łatwością mogą odnaleźć idealne dla siebie miejsce do wypoczynku. Na terenie Trzęsacza obecne jest letnie kąpielisko, który funkcjonuje w okresie pomiędzy dwudziestym dziewiątym czerwca a trzydziestym pierwszym sierpnia. W czasie funkcjonowania tego miejsca wypoczynkowego, plaża oraz kąpielisko są strzeżone przez wykwalifikowanych ratowników wodnych, którzy dbają o bezpieczeństwo wszystkich wczasowiczów. Kąpielisko to rozciąga się na długości dwustu metrów linii brzegowej. Wokół jego terenu znajduje się piękna, piaszczysta, a przede wszystkim czysta i zadbana plaża. Na jej teren przyjeżdża wielu turystów oraz mieszkańców, którzy pragną zażyć kąpieli słonecznej.

Miejscem bardzo często odwiedzanym przez letników jest Multimedialne Muzeum ,,Na Klifie”. Zostało ono otworzone w maju 2014 roku. Muzeum to posiada unikalne zbiory. Niczym nie przypomina ono starych, zakurzonych muzeów, w których eksponaty stoją za szklanymi szybami. W obiekcie tym działają różne nowoczesne technologie, które pozwalają na przeniesienie się w czasie. Działa tutaj wiele efektów świetnych, dźwiękowych oraz graficznych, które sprawiają, że każdy kto korzysta z tego typu atrakcji może przenieść się w inny wymiar. Można obejrzeć tutaj z bliska rekonstrukcje toczących się walk z okresu średniowiecza oraz obejrzeć z bliska i zaprojektować nowy wystrój, wszystkich zabytków, które występują na terenie Trzęsacza.

Rzepedź to wieś położona na pograniczu Beskidu Niskiego i Bieszczad. Może więc zadziwiać fakt, że wieś do tej pory nie jest odkryta jako miejsce o ogromnym potencjale turystycznym, który może funkcjonować jako jedna z najwspanialszych baz wypadowych w góry. Lokalna sfera noclegowa dopiero się rozwija – czyni to w sposób nieśmiały i powolny, ale same noclegi dla spragnionych natury są bardzo atrakcyjne.

Jeśli myśli się o ucieczce z dala od zgiełku wielkich miast, to Rzepedź może z powodzeniem służyć jako przestrzeń do ukrycia się przed całym światem. Trzeba jednak podkreślić, że zdecydowanie ciekawsza i bardziej klimatyczna jest stara część wsi, powstała nad potokiem Rzepedka. Nowsza jest położona u zbiegu rzek Osławy i Osławicy, ale jest to strefa pamiętająca przemysł. W latach 60-tych XX wieku znajdowały się tutaj prężnie działające Bieszczadzkie Zakłady Przemysłu Drzewnego. Zakłady te nie przetrwały zmian ustrojowych, pracę straciło 700 osób.

Okolicę docenił swego czasu starosta sanocki, Mikołaj Wolski – w 1526 roku wydał on przywilej, na mocy którego Rzepedź stała się wsią królewską. W tym samym okresie powstała tu pierwsza cerkiew – na jej miejscu zbudowano w 1824 roku cerkiew Świętego Mikołaja Cudotwórcy oraz trzykondygnacyjną dzwonnicę. Jest pobudowana z drewna oraz z kamienia łamanego, służącego do podmurówki. W 1869 roku wnętrze świątyni wzbogacono o ikonostas w wykonaniu Josipa Bukowczyka oraz o carskie wrota, które zostały przyozdobione motywem z winną latoroślą. Znajdują się w niej trzy ołtarze boczne, wykonane w stylu barokowym. W strefie ołtarzy zobaczyć można ikony Matki Boskiej z Dzieciątkiem i Chrystusa Błogosławiącego. Podziwiać też można ikonę Świętej Anny Samotrzeć ze Świętym Joachimem i Józefem. Niestety, działania zbrojne podczas I i II wojny światowej sprzyjały rabunkom i plądrowaniu wszelkiego typu dziedzictwa kulturowego czy religijnego. Taki los spotkał niektóre witryny z tej świątyni oraz dzwony (najprawdopodobniej zostały one wywiezione do Sanoka). Cerkiew przetrwała cudem – po II wojnie światowej funkcjonowała jako rzymskokatolicka kaplica pogrzebowa, a w latach 70-tych XX wieku została wyremontowana przez grekokatolików. Bez wątpienia jest to arcydzieło sztuki sakralnej, które warto odwiedzić.

Nazywa się go "Bramą Bieszczad", bo w rzeczywistości jest początkiem drogi wprost do centrum Beskidów Wschodnich. To piękny zakątek, który znaleźć można na prawym brzegu rzeki San. Zachwyca on swoim krajobrazem i przyrodą. O jakie miejsce chodzi? Oczywiście mowa o mieście Lesko, malowniczym, lecz bardzo niedocenianym miejscu, które pomimo swej wartości omijane jest przez większość turystów. Każdy jednak, kto wybiera się w podróż do serca Bieszczadów, powinien chociaż raz odwiedzić to miejsce.

Dlaczego warto choć raz postawić tam nogę?

Historia Leska sięga piętnastego wieku, gdzie wśród pierwszych zapisków można znaleźć słowo "leszczyna" – od którego pochodzi nazwa miasta. Od stuleci zachwyca swym otoczeniem o niezmiennie wysokich walorach krajobrazowych, z pięknym widokiem na rozpościerającą się wzdłuż miejscowości rzekę San. To idealne miejsce na zapomnienie o kłopotach i stresie, umożliwiające odpoczynek od miastowego hałasu. Świetnie sprawdzi się przy długich spacerach, bieganiu, wycieczkach rowerowych oraz rajdach konnych. Ze względu na czystość pobliskiego źródła, Lesko jest magnesem na wszystkich miłośników wędkarstwa, którzy tłumnie przybywają nad San na udany połów ryb.

Poza atrakcjami przyrodniczymi i wieloma sposobnościami do uprawiania aktywnych form spędzania czasu, Lesko oferuje także możliwość zwiedzenia cennych zabytków. Pierwszy z nich to gigantyczny głaz szczycący się nazwą "Kamień Leski". To pomnik przyrody, o którym w swoich pamiętnikach pisał znany nam Aleksander Fredro. Nie tylko turyści, ale także sami mieszkańcy od dawna wykorzystują głaz do naturalnej wspinaczki, a po dzień dzisiejszy pozostaje zagadką, skąd i w jaki sposób pojawił się on na tym terenie. Kolejnym miejscem które warto odwiedzić jest zamek stanowiący jeden z symboli Leska. Jest budowlą z obszerną historią – niegdyś twierdza obronna, w której dziś działa baza noclegowa. Wokół roztaczają się zamkowe ogrody pełne drzew owocowych oraz zaciszny park – miejsce doskonałe dla amatorów spacerów. Będąc w Lesku nie można ominąć jednego z najcenniejszych miejsc kultury w Bieszczadach. To kirkut (cmentarz żydowski) i synagoga, które przypominają o niegdyś dobrze funkcjonującej gminie żydowskiej. Niedopuszczalnym jest zapomnieć o mieszczącym się w centrum ratuszu i widniejącym na nim dawnym herbie Leska. Warto odwiedzić także urzekającą, gotycką budowlę – kościół parafialny oraz udać się do dzwonnicy, którą według podań budowano ponad czterdzieści lat.

To oczywiście nie wszystkie atrakcje Leska, zarówno wśród tych zlokalizowanych w centrum, jak i tych, które znajdują się poza jego granicami. Jeden dzień może okazać się niewystarczający, aby zwiedzić całą okolicę. Na szczęście dla każdego oszczędnego turysty, nie trzeba wybierać oddalonego o kilka kilometrów hotelu w Sanoku lub innych większych miastach w południowej okolicy Podkarpacia, bo z łatwością można znaleźć nocleg w Lesku. Znajduje się tam rozbudowana baza obiektów do spania i z pewnością uda się znaleźć coś korzystnego dla siebie.

Turyści przyjeżdżający do Opola nie zawiodą się licząc na czekające ich atrakcje. Opolanie przywitają gości serdecznie, zapraszając do skorzystania z noclegu w kilkunastu opolskich hotelach ➧meteor-turystyka.pl/noclegi,opole,0.html. Miasto przygotowane jest na tak liczne wizyty ze względu na wiele imprez o krajowym, a nawet światowym zasięgu. Wszak to tutaj odbywa się najbardziej znany festiwal piosenki, teatralne konfrontacje czy festiwal teatru lalek. Do Opola zjeżdżają także hodowcy psów z całego świata, ze swoimi pupilami, na Międzynarodową Wystawę Psów Rasowych. Wielu turystów przyciąga do miasta Ogród Zoologiczny i możliwość zobaczenia wielu historycznych zabytków. Częścią nich jest z pewnością muzeum.

Muzeum Śląska Opolskiego znalazło swoją przystań w zabytkowym gmachu kolegium jezuickiego. Jego powstanie planowano już w XIX wieku. Początkowo pokazywano pamiątki pochodzące z wykopalisk, związane z historią pruskiej wojskowości oraz eksponaty opowiadające o historii miasta. Po 1945 roku zaczęło funkcjonować jako Polskie Muzeum Miejskie by w 1950 roku przyjąć obecnie funkcjonującą nazwę. Placówka ma kilka wystaw stałych. Jedna z nich prezentuje makietę miasta z połowy XVIII wieku. Widać na niej mury obronne, cztery bramy, którymi wjeżdżało się do miasta, jego zabudowę oraz najważniejsze obiekty. Poszczególne fragmenty miasta można podświetlić i posłuchać ich historii. Druga wystawa zatytułowana “Pradzieje i wczesne średniowiecze Opolszczyzny” sięga niemal 300 000 lat wstecz i prezentuje zmiany jakie zachodziły w różnych dziedzinach życia aż do czasów wczesnego średniowiecza. Chociaż eksponaty są bardzo stare to do ich zaprezentowania posłużono się nowoczesnymi metodami. Stworzono dwa interaktywne stanowiska multimedialne. Dzięki infokioskom i za pomocą czytnika kodów można uzyskać wiele dodatkowych informacji.

Jedna z sal poświęcona jest jezuitom, a dokładniej jezuickiej aptece. Jest też wystawa przedstawiająca kulturę i tradycję ludności wiejskiej. Ciekawie zaprezentowano porównanie autochtonów i kresowian przybyłych na te ziemie po 1945 roku. Pokazano tu nie tylko obrzędy, stroje, wygląd mieszkań czy zajęcia ludności, ale także wydarzenia z lat wojny: deportacje w głąb ZSRR, zsyłka do łagrów, wcielanie do armii generała Andersa lub wojska polskiego, a także masowe morderstwa dokonywane przez UPA. W sąsiednim budynku utworzono kamienicę czynszową, w której przedstawiono pięć mieszkań w stylu lat 1890-1965. Są tam meble, sprzęty kuchenne i bibeloty. Doskonale widać zmiany jakie zachodziły na przestrzeni tych lat w wystroju mieszkań. W muzeum znalazło się też miejsce na zaprezentowanie porcelany tułowickiej, malarstwa polskiego XIX I XX wieku oraz sztuki środowiska opolskiego po 1945 roku. Oprócz tego organizowane są wystawy czasowe poświęcone kulturze tego regionu. Muzeum Śląska Opolskiego zaprasza przez cały tydzień (oprócz poniedziałków). Na stronach w internecie można znaleźć informacje o bezpłatnych oprowadzaniach kuratorskich.